ZUS odpowiada TVN: pełna transparentność przetargów IT

Niestety pełnego odniesienia się prezesa ZUS do różnego rodzaju hipotez stawianych przez redaktora Jakuba Sobieniowskiego w jego materiałach dotyczących przetargu na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS, redakcja TVN i sam reporter nie zamieścili w magazynie informacyjnym "Fakty". Wtorkowy (18.02) materiał "Faktów", mimo że we wstępie sygnalizował możliwe nieprawidłowości przy wskazanym postępowaniu przetargowym, to w swojej treści w ogóle do tych możliwych nieprawidłowości nie nawiązywał. Biorąc pod uwagę fakt, że pan redaktor Sobieniowski podczas konferencji prasowej został w pełni zapoznany ze wskazanym postępowaniem przetargowym i wymaganiami, jakie były przy jego okazji stawianymi, uznajemy materiał za dalece nierzetelny i nie licujący z profesjonalizmem dziennikarskim.

W swoich wcześniejszych materiałach z 13 i 14 lutego redaktor Jakub Sobieniowski postawił tezę o możliwym złamaniu prawa przy przetargu na utrzymanie KSI ZUS. Dowodem na to miało jakoby być zasiadanie w radzie nadzorczej jednej z fundacji dobroczynnych dwóch dyrektorów Centrali ZUS wraz z przedstawicielem Asseco, tj. firmy, która w 2013 r. wygrała wspomniany przetarg oraz Urzędu Zamówień Publicznych. Z tym, że redakcja TVN już 13 lutego otrzymała od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, datowane na 20 września 2010 roku oświadczenia obu dyrektorów z Centrali o rezygnacji z zasiadania w organach wskazanej fundacji, a od dnia 12 lutego br miała świadomość ich istnienia. W zgodzie z obowiązującym w Polsce prawem i przyjętym orzecznictwem sądowym oświadczenie takie jest wiążące z dniem jego złożenia i nie ma przy tym znaczenia czy władze fundacji złożą wniosek o zmianę zapisów w Krajowym Rejestrze Sądowym, czego niestety władze omawianej fundacji nie zrobiły.

Podczas zwołanej na wtorek 18 lutego konferencji prasowej prezes ZUS Zbigniew Derdziuk przedstawił przebieg wszystkich postępowań na utrzymanie i rozwój Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS od 2010 r. Poinformował, że to jego decyzją ZUS zakończył w 2010 r. umowę na budowę, utrzymanie i rozwój Kompleksowego Systemu Informatycznego, którą Zakład zawarł w 1997 r. z firmą Prokom (obecnie Asseco) i wystąpił do wykonawcy o przekazanie praw autorskich do kodów źródłowych zbudowanego systemu, tak, by w przyszłości móc dywersyfikować dostawców usług w zakresie rozwoju i utrzymania KSI. Jednocześnie, by zapewnić ciągłość działania systemu informatycznego, od którego zależy sprawne księgowanie składek i wypłata świadczeń, zawarta została z firmą Asseco umowa na trzy lata na jego utrzymanie. Umowa ta wygasła w minionym roku. W międzyczasie w Zakładzie pojawiło się wielu nowych wykonawców z zakresu IT, którzy mieli sposobność do zapoznania się z działaniem KSI ZUS. W lutym ubiegłego roku Zakład ogłosił dwa otwarte przetargi: na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego i jego rozwój. Do przetargu na rozwój KSI stanęło pięć firm (umowę podpisano z trzema), zaś do przetargu na utrzymanie tylko jedna firma - Asseco.

- W obu postępowaniach wskazywaliśmy na minimalny zespół jaki powinien być zabezpieczony po stronie wykonawcy do obsługi ZUS. W postępowaniu na rozwój KSI było to 108 osób, a w tym na utrzymanie 87 osób - wyjaśniał na konferencji prasowej Zbigniew Derdziuk i dodał -Takie wymagania, co do składu zespołów to nic nadzwyczajnego. W przetargach na budowę dróg też wskazywana jest konieczność posiadania pracowników m.in. do pełnienia funkcji kierownika robót drogowych, mostowych, gazowych, czy wodno-kanalizacyjnych. Podkreślam, że takie wymagania to minimum. Dziś Asseco do obsługi KSI wydelegowało ponad 270 swoich pracowników.

Co bardzo istotne, warunki jakie ZUS postawił w postępowaniu przetargowym na utrzymanie KSI nie zostały oprotestowane przez żadną firmę. A informacja o przetargu była publikowana w całej Unii Europejskiej. Nikt nie oprotestował też samego rozstrzygnięcia przetargu, a o jego przebiegu i wynikach ZUS informował na bieżąco opinię publiczną za pośrednictwem prasy i swojej strony internetowej.

- Wyboru dokonała 20 osobowa komisja przetargowa. Każdy z jej członków miał prawo, w przypadku wątpliwości, nie dopuścić do wyboru wykonawcy - mówi Zbigniew Derdziuk.

Trzeba mieć przy tym na uwadze swoistą specyfikę przetargów na utrzymanie systemów informatycznych. W przypadku budowy i rozwijania systemów, wykonawca ma czas na rozpoznanie specyfiki materii, jaką ma rozwijać bez ponoszenia większych kosztów i ryzyk, natomiast w przypadku utrzymania istniejących systemów należy zapewnić usługę "od zaraz", co w przypadku tak wielkiego systemu jak KSI jest niezwykle trudne

Należy podkreślić, że większość przeprowadzonych w ostatnich latach postepowań była już kontrolowana przez służby specjalne. Także w ostatnim czasie ZUS przekazywał CBA materiały z kolejnych przetargów.

-Nie mamy nic do ukrycia. Racjonalność naszych postępowań jest oceniana przez zewnętrznych doradców. W przypadku postępowania na KSI współpracowali z nami m.in. prawnicy z Grupy Doradczej SIENNA, w zakresie wsparcia merytorycznego IT Works S.A., a przy weryfikacji realizowanych przez oferentów zadań Politechnika Warszawska - kwituje prezes Derdziuk.

Poniżej prezentacja prezesa ZUS z konferencji prasowej oraz linki do artykułów prasowych, które przedstawiają przebieg konferencji w szerszym niż "Fakty" TVN świetle:
Prezentacja
Puls Biznesu
Onet.biznes.pl
Bankier.pl
Polsat Biznes

Przeczytaj też:
Oświadczenie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Fakty, których nie ma.
ZUS ze spokojem oczekuje wyników kontroli.