P jak prewencja, R jak rehabilitacja
16 September 2026
Jak nie dać się chorobom cywilizacyjnym, jak zdusić w zarodku raka, jak dożyć później starości w dobrym zdrowiu? Profilaktyka zdrowotna to jedno z najważniejszych wyzwań współczesności, zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i społecznym. A kiedy już choroba dopadnie, lekarz zaradzi, to jest jeszcze jedna ścieżka powrotu do dobrostanu: rehabilitacja.
Program profilaktyczny „Moje zdrowie” daje możliwość zrobienia badań każdemu obywatelowi po 19 roku życia. Wystarczy wejść na Internetowe Konto Pacjenta i wypełnić ankietę. Później zgłaszamy się do lekarza rodzinnego i odbieramy skierowania, a jeszcze później umawiamy się na bilans zdrowia. Po pięćdziesiątce taki pakiet kontrolny przysługuje nam co 3 lata (wcześniej co 5). Do tego programy antyrakowe, m.in. jelita grubego, szyjki macicy.
Wiceprezes NFZ Marek Augustyn przyznaje, że mimo sukcesu programu „Moje zdrowie” (1,5 miliona pacjentów przebadanych jak do tej pory w 2026 r.), wyzwaniem jest przekonanie mężczyzn do badań profilaktycznych.
- My panowie uważamy, że jesteśmy tacy twardzi, niezłomni, że przebrniemy przez wszystkie przeciwności losu. Przestrzegam przed takim sposobem myślenia. Uważam, że to jest wręcz element odwagi, żeby skorzystać z tych wszystkich narzędzi, które daje państwo, po to, aby żyć w dobrostanie jak najdłużej i tą swoją męskość promować tak długo, jak to tylko jest możliwe – mówi Marek Augustyn.
Aby lepiej trafić z przekazem motywacyjnym do mężczyzn – ale i do kobiet – pracownicy HFZ w Opolu nagrali piosenkę i nakręcili teledysk.
Sposobem na opornych – nie tylko panów – może być także synchronizacja badań profilaktycznych z badaniami okresowymi w miejscu pracy. Takie działania już są podejmowane i o tym też rozmawiamy w podcaście.
Wreszcie, rehabilitacja. To ważny składnik dzisiejszej medycyny. Program prewencji i rehabilitacji leczniczej ZUS odniósł sukces, doceniany także przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Czy popularne „sanatoria z ZUS” konkurują z „sanatoriami z NFZ” czy raczej jest tu pole do współpracy – na to pytanie także próbuje odpowiedzieć wiceprezes Marek Augystyn.