"Jakie podstawy ma ZUS" - odpowiedź na artykuł Gazety Prawnej z 22 grudnia 2016 r.

Jak poinformował Dziennik Gazeta Prawna w artykule "Firmy czekają na abolicję" z 22 grudnia 2016 r., duża część przedsiębiorców, którym zagraniczne instytucje zabezpieczenia społecznego zakwestionowały tytuł do ubezpieczenia w ich kraju z tytułu pracy na etacie, dziwi się dlaczego Zakład Ubezpieczeń Społecznych dochodzi od nich zaległych składek z tytułu prowadzonej w Polsce działalności.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych wyjaśnia, że polski przedsiębiorca, który podpisał umowę o pracę z pracodawcą zagranicznym, podlega ustawodawstwu tego państwa, pod warunkiem że faktycznie wykonuje za granicą pracę określoną w umowie o pracę oraz że praca ta nie ma charakteru marginalnego. Oddziały Zakładu ustalają właściwe ustawodawstwo w oparciu o posiadane dokumenty, informacje i oświadczenia przedsiębiorców. ZUS analizując przedłożony wniosek ustala, w którym państwie dana osoba powinna być ubezpieczona.

Jeśli instytucja zagraniczna poinformuje Zakład, że dana firma zatrudniająca polskich przedsiębiorców nie prowadzi w rzeczywistości działalności, a zatrudnione w niej osoby nie wykonują żadnych czynności, konsekwencją jest ustalenie polskiego ustawodawstwa. Osoba taka wraca do polskiego systemu z racji prowadzonej tutaj działalności gospodarczej. Dodatkowo musi zapłacić w Polsce zaległe składki.

Jeśli chodzi natomiast o wydawane interpretacje, Zakład wyjaśnia, że we wniosku o wydanie interpretacji przedsiębiorca przedstawia jaki jest stan faktyczny lub zdarzenie przyszłe oraz określa własne stanowisko w sprawie. Jeżeli przedsiębiorca oświadcza, że podlega ustawodawstwu innego państwa członkowskiego, to jego stanowisko jest wiążące dla Zakładu. W przypadku, w którym realia będą różnić się od przedstawionych we wniosku,  interpretacja nie jest dla Zakładu wiążąca, gdyż wydana została w odniesieniu do innego stanu faktycznego.