Martwe konta - żywi ludzie - odpowiedź na artykuł z Gazety Prawnej "Cztery miliony martwych kont w ZUS"

Czy jeżeli nie ma bieżących wpłat składek na indywidualne konto w ZUS, to jest ono martwe? Czy fakt, że na takim koncie jest np. tylko jedna składka oznacza, że ZUS ma je zamknąć? A co na to żyjący właściciel tego konta?

W Dzienniku Gazecie Prawnej ukazał się w czwartek 4 sierpnia artykuł "Cztery miliony martwych kont w ZUS". Skąd taka teza w tytule artykułu? Otóż rzeczywiście obok 16 mln osób ubezpieczonych, za które systematycznie wpływają składki, jest jeszcze 4 mln indywidualnych kont w Zakładzie, na które wpływów nie ma. Co jednak ważne, są tam już zapisane składki - przynajmniej jedna, albo też jest tam wyliczony kapitał początkowy. Większość z tych kont to konta osób, które miały do czynienia z powszechnym systemem ubezpieczeń społecznych, ale z różnych powodów już do czynienia nie mają. Mogły przejść do systemu zabezpieczenia społecznego rolników, do systemu służb mundurowych lub najzwyczajniej w świecie przestały "składkować", bo nie pracują. Zdaniem dziennikarza i wypowiadających się we wspomnianym tekście osób, sytuacja taka wymaga natychmiastowej kontroli systemu informatycznego ZUS, w którym to indywidualne konta ubezpieczonych funkcjonują. Pytanie: dlaczego? Dlatego, że konta są martwe? Tylko co oznacza martwe konto? Czy fakt, że ktoś od dłuższego czasu nie odprowadza składek oznacza "śmierć" konta. A jak wróci do systemu powszechnego i zacznie opłacać składki, to co wówczas? Czy sam fakt, że ktoś przez rok, dwa czy 15 lat nie odprowadził składki na konto w ZUS ma oznaczać, że ZUS mu konto zamknie a zapisane środki poniekąd znacjonalizuje. Nie - tego ZUS zrobić nie może i nie zrobi. Konto nie jest zamykane dopóty, dopóki nasz klient żyje i nadal może odprowadzać składki.

Oczywiście istnieje w systemie część kont tzw. problematycznych wymagających uporządkowania, bo np. dwóch różnych pracodawców zgłosiło jedną i tę samą osobę z różnymi danymi i tym samym konto zostało zdublowane. Pracownicy ZUS starają się systematycznie takie konta porządkować, tak jak porządkowane wspólnie z przedsiębiorcami są konta, na których występują błędy.

List z Informacją o Stanie Konta Ubezpieczonego, który stał się podstawą dla artykułu w Dzienniku Gazecie Prawnej, bo wysłany został w ilości właśnie 20 mln, służy m.in. temu by każdy z klientów ZUS sprawdził czy na jego koncie nie ma błędów i czy zapisy zgadzają się z jego wiedzą. Dlatego czytajmy list z ZUS.