Ścieżka nawigacji

Aktualności

Ojcowie coraz częściej korzystają z urlopów rodzicielskich – ale tempo wzrostu spada

- Chcemy tworzyć możliwości, usuwać bariery, które stoją na drodze do decyzji w sprawie rodziny. Jeszcze niedawno żłobek kosztował średnio tysiąc złotych miesięcznie. Dzięki programowi „Aktywny Rodzic” jego koszty są teraz dla rodziców dziesięć razy mniejsze – przypomniała Aleksandra Gajewska, wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej, otwierając spotkanie w Centrali ZUS.

Na konferencji „Równi w domu – równi w pracy. To się wszystkim opłaca” zorganizowanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz Fundację Share the Care zaprezentowano raport „Równość rodzicielska w Polsce trzy lata po wdrożeniu dyrektywy work-life balance”.

Jednym z najważniejszych wniosków jest wyraźny wzrost udziału ojców korzystających z urlopów rodzicielskich. W 2025 roku zrobiło to już 24% ojców, podczas gdy w 2022 roku był to zaledwie 1%. To bezpośredni efekt wdrożenia dyrektywy work-life balance w Polsce. W liczbach bezwzględnych oznacza to wzrost z 3,7 tys. ojców w 2022 roku do 57 tys. w 2025 roku.

– Analizując dane z dwóch lat od nowelizacji Kodeksu pracy, możemy mówić o realnym postępie. Zwłaszcza, że są kraje UE, które wciąż nie wdrożyły tej dyrektywy – mówi Karolina Andrian, członkini zarządu Fundacji Share the Care.

Jednocześnie tempo zmian zaczyna słabnąć. W porównaniu z 2024 rokiem udział ojców wzrósł o 7 punktów procentowych, a łączny wzrost w ciągu trzech lat wyniósł 23 pp.

– Skala zmian jest znacząca, ale spadek dynamiki pokazuje, że rodzice nadal napotykają bariery w łączeniu życia zawodowego z rodzinnym. To sygnał, że potrzebne są dalsze działania systemowe, edukacyjne oraz większe zaangażowanie instytucji publicznych i pracodawców – mówi Mariusz Jedynak, członek zarządu ZUS.

Ojcowie korzystają krócej i rzadziej niż matki

Mimo rosnącej liczby ojców korzystających z urlopów rodzicielskich, ich udział w łącznej liczbie wykorzystanych dni pozostaje niski i wynosi 6%. Średnia długość urlopu ojca to 43 dni, podczas gdy matki korzystają średnio przez 143 dni. Oznacza to, że ojcowie nie wykorzystują w pełni przysługującego im 9-tygodniowego urlopu nietransferowalnego.

– Wraz z nowelizacją Kodeksu pracy ojcowie zyskali indywidualne prawo do części urlopu rodzicielskiego oraz 9 tygodniu urlopu rodzicielskiego, której nie mogą „oddać” mamie. Dlaczego wykorzystują jedynie nieco ponad 6 tygodni? To wymaga dalszych analiz – tłumaczy Karolina Andrian.

Niepokoi także spadek odsetka mężczyzn korzystających z urlopu ojcowskiego – z 64% w 2024 roku do 58% w 2025 roku.

– Przypomnijmy, że za urlop ojcowski przysługuje zasiłek w wysokości 100% podstawy wynagrodzenia, a za rodzicielski 70%. Tymczasem obserwujemy wzrost wykorzystania urlopu rodzicielskiego i spadek ojcowskiego, co w pewnym sensie podważa dominującą narrację o barierach ekonomicznych – dodaje Karolina Andrian.

Wyższe zasiłki ojców niż matek

Dane za 2025 rok pokazują także znaczącą różnicę w wysokości świadczeń. Średni dzienny zasiłek dla ojca za urlop rodzicielski wynosił 255 zł, a dla matki 175 zł.

– Od kilku lat obserwujemy, że różnica w wysokości zasiłków matek i ojców się zmniejsza, co jest pozytywnym zjawiskiem. Udział zasiłku matek w zasiłku ojców wzrósł z 64% w 2024 roku do 69% w 2025 roku, jednak nadal pozostaje wyraźny. W przypadku urlopów macierzyńskiego i ojcowskiego różnice są mniejsze – wskaźnik ten wynosi 78% – komentuje Mariusz Jedynak z ZUS.

Kobiety nadal dominują w opiece nad dziećmi

Dane z raportu jednoznacznie potwierdzają, że moment pojawienia się dziecka istotnie wpływa na aktywność zawodową rodziców – kobiety bez dzieci pracują niemal równie często jak mężczyźni (86% vs 88%), ale wraz z liczbą dzieci ich aktywność wyraźnie spada (do 64% przy trójce dzieci), podczas gdy w tym samym czasie aktywność zawodowa ojców rośnie (do 95%).

Pomimo pozytywnych zmian kobiety wciąż wykonują większość nieodpłatnej pracy opiekuńczej. W 2025 roku aż 78% dni absencji na opiekę nad chorym dzieckiem wykorzystały matki, a udział ojców wzrósł jedynie o 1 punkt procentowy rok do roku.

Potwierdza to również międzynarodowe badanie „Stan macierzyństwa w Europie 2024” przeprowadzone przez organizację Make Mothers Matter – 4 na 5 kobiet w Polsce przyznaje, że to głównie na nich spoczywa opieka nad dzieckiem. Efektem tego jest przeciążenie oraz brak czasu na odpoczynek i rozwój zawodowy.

Dyrektywa work-life balance

Celem dyrektywy work-life balance było wyrównanie szans kobiet i mężczyzn poprzez większe zaangażowanie ojców w opiekę nad dziećmi. Badania, w tym prace noblistki prof. Claudii Goldin, pokazują, że moment pojawienia się dziecka jest dziś głównym źródłem nierówności płacowych.

Jak podkreśla noblistka: „Warto zauważyć, że obie strony tracą – mężczyźni rezygnują z czasu spędzanego z rodziną, a kobiety często rezygnują z kariery”.

– Analizując dzisiejszy kontekst społeczno-gospodarczy, jednym z najważniejszych elementów – z perspektywy zarówno demograficznej, jak i ekonomicznej – jest wspieranie rodziców i umożliwianie im pełnego uczestnictwa w rynku pracy. Analizowanie efektów dyrektywy work-life balance jest kluczowe, aby nowe świadczenia lepiej wspierały rodziców w łączeniu życia zawodowego i rodzinnego - komentuje Mariusz Jedynak.

Potrzeba dalszych działań

Raport jest częścią kampanii „Równi w domu – równi w pracy. To się wszystkim opłaca”, której celem jest budowanie świadomości, że równość rodzicielska i równość na rynku pracy to dwie strony tej samej monety oraz pokazanie, że na tej równowadze między życiem rodzinnym a zawodowym korzystają kobiety, mężczyźni, dzieci, a także pracodawcy, społeczeństwo i gospodarka.

Raport "Równość rodzicielska w Polce. Trzy lata od wdrożenia dyrektywy unijnej work-life balance" (pdf 4 mb).